Kategorie
Dokumenty oficjalne

Czy każdy list polecony to problem?

Trochę przewrotnie postawiona teza, gdyż to oczywiście nie jest tak, że boimy się odbierać listów poleconych. Jednak często kojarzą nam się one z urzędami czy innymi instytucjami, które częściej od nas czegoś chcą, niż coś nam dają. Ale oczywiście odpowiedź jest jednoznaczna i brzmi nie. Tym niemniej listonosz pukający do drzwi i proszący nas o pokwitowanie odbioru listu, budzi delikatny niepokój.

Skąd biorą się w nas złe skojarzenia z listami poleconymi?

Tak, jak wyżej napisano. Tego typu korespondencja jest do nas najczęściej kierowana od instytucji i urzędów i w przeważającej części jest ona wobec nas roszczeniowa. Nie dotrzymaliśmy jakiegoś terminu dostarczenia bądź złożenia dokumentów, nie opłaciliśmy na czas pewnych zobowiązań. Powody mogą być różne, ale też i dokumentacja do nas kierowana będzie bardzo różnorodna. Od prośby o uzupełnienie dokumentacji, poprzez przedsądowe bankowe wezwania do zapłaty, a na groźbie skierowania sprawy na drogę postępowania sądowego skończywszy. Nie ważne jednak co „przeskrobaliśmy”, niepokój zawsze nam towarzyszy podczas zaznajamiania się z taką korespondencją.

Czy tylko urzędy i instytucje kierują do nas listy i pisma wymagające potwierdzenia ich odbioru?

Oczywiście nie, choć są one najpowszechniejsze. Tym niemniej niemiłej korespondencji możemy się również spodziewać od przeróżnych firm i osób. Wystarczy przecież nie dopełnić jakichś formalności przy zakupie, przeoczyć pewną płatność, i już możemy się spodziewać wezwania do zapłaty lądującego w naszej skrzynce pocztowej.

Jak się ustrzec przed tego typu nieprzyjemnościami?

Odpowiedź w zasadzie jest bardzo prosta. Wystarczy przestrzegać wszystkich terminów płatności, wywiązywać się z wszystkich nałożonych na nas obowiązków podatkowych i urzędniczych. Jednak czy to na pewno uchroni nas przed otrzymaniem nieprzyjemnego pisma? Okazuje się, że niekoniecznie. Przecież nie raz spotkaliśmy się w swoim życiu z dość zaskakującą sytuacją, gdy okazuje się, że dowiadujemy się o pewnych faktach i zdarzeniach z przeszłości, o których zwyczajnie nie mieliśmy pojęcia. To też może się nam przydarzyć, więc nie możemy z góry zakładać, że to nas nie dotyczy.

Jak zatem reagować na listy polecone?

Należy przede wszystkim zachować zdrowy rozsądek. Zapoznać się rzeczowo z kierowanym do nas pismem, a następnie zderzyć to z naszą wiedzą na ten temat. Warto też przechowywać wszelką dokumentację, by w razie czego móc skonfrontować podawane fakty z kierowanymi do nas zarzutami. Nawet najtrudniejsze sprawy daje się najczęściej logicznie wytłumaczyć i wyjaśnić.