Menu

Czy każdy list polecony to problem?

Wrzesień 30, 2018 - Dokumenty oficjalne

Trochę przewrotnie postawiona teza, gdyż to oczywiście nie jest tak, że boimy się odbierać listów poleconych. Jednak często kojarzą nam się one z urzędami czy innymi instytucjami, które częściej od nas czegoś chcą, niż coś nam dają. Ale oczywiście odpowiedź jest jednoznaczna i brzmi nie. Tym niemniej listonosz pukający do drzwi i proszący nas o pokwitowanie odbioru listu, budzi delikatny niepokój.

Skąd biorą się w nas złe skojarzenia z listami poleconymi?

Tak, jak wyżej napisano. Tego typu korespondencja jest do nas najczęściej kierowana od instytucji i urzędów i w przeważającej części jest ona wobec nas roszczeniowa. Nie dotrzymaliśmy jakiegoś terminu dostarczenia bądź złożenia dokumentów, nie opłaciliśmy na czas pewnych zobowiązań. Powody mogą być różne, ale też i dokumentacja do nas kierowana będzie bardzo różnorodna. Od prośby o uzupełnienie dokumentacji, poprzez przedsądowe bankowe wezwania do zapłaty, a na groźbie skierowania sprawy na drogę postępowania sądowego skończywszy. Nie ważne jednak co „przeskrobaliśmy”, niepokój zawsze nam towarzyszy podczas zaznajamiania się z taką korespondencją.

Czy tylko urzędy i instytucje kierują do nas listy i pisma wymagające potwierdzenia ich odbioru?

Oczywiście nie, choć są one najpowszechniejsze. Tym niemniej niemiłej korespondencji możemy się również spodziewać od przeróżnych firm i osób. Wystarczy przecież nie dopełnić jakichś formalności przy zakupie, przeoczyć pewną płatność, i już możemy się spodziewać wezwania do zapłaty lądującego w naszej skrzynce pocztowej.

Jak się ustrzec przed tego typu nieprzyjemnościami?

Odpowiedź w zasadzie jest bardzo prosta. Wystarczy przestrzegać wszystkich terminów płatności, wywiązywać się z wszystkich nałożonych na nas obowiązków podatkowych i urzędniczych. Jednak czy to na pewno uchroni nas przed otrzymaniem nieprzyjemnego pisma? Okazuje się, że niekoniecznie. Przecież nie raz spotkaliśmy się w swoim życiu z dość zaskakującą sytuacją, gdy okazuje się, że dowiadujemy się o pewnych faktach i zdarzeniach z przeszłości, o których zwyczajnie nie mieliśmy pojęcia. To też może się nam przydarzyć, więc nie możemy z góry zakładać, że to nas nie dotyczy.

Jak zatem reagować na listy polecone?

Należy przede wszystkim zachować zdrowy rozsądek. Zapoznać się rzeczowo z kierowanym do nas pismem, a następnie zderzyć to z naszą wiedzą na ten temat. Warto też przechowywać wszelką dokumentację, by w razie czego móc skonfrontować podawane fakty z kierowanymi do nas zarzutami. Nawet najtrudniejsze sprawy daje się najczęściej logicznie wytłumaczyć i wyjaśnić.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *